08.2020

06

Tegoroczny maraton lawendowy rozpoczął się znacznie później niż w latach poprzednich. Lawenda kazała na siebie długo czekać, końcem czerwca wciąż było w niej bardziej zielono niż fioletowo :) Początkowo wzbudzało to mój niepokój, jednak szybko przekonałam się, że jej uroku nie zmieni nic – w każdych warunkach zachwyca swym pięknem i zapachem! :) Dziś zapraszam Was serdecznie na jeden z pierwszych lawendowych plenerów tego sezonu,  z udziałem przecudownej Igi i Jej Rodziców – całą trójkę bardzo gorąco z tego miejsca pozdrawiam!!

💜

Zobacz całą sesję »

Dodaj komentarz »

08.2020

03

Witajcie Kochani, troszkę mnie tutaj nie było…. taka przerwa od wszelkich publikacji, wpisów jest czasem wręcz niezbędna :) Wzięłam oddech i zanim udam się jeszcze dalej, bo na dłuuuugo wyczekiwane wakacje, obiecuję nadrobić trochę słodkich zaległości! Dziś pierwsza z nich, sesja noworodkowa przecudnej maleńkiej Kruszynki, która kilkakrotnie obdarzyła mnie uśmiechem :) Serdecznie zapraszam do obejrzenia zdjęć i gorąco pozdrawiam z tego miejsca Rodziców mojej Modelki! Przed Wami Apolonia :)

Zobacz całą sesję »

Komentarze (1)

07.2020

08

Wieczór panieński….? Nie dla każdej przyszłej panny młodej jest on tak istotny… I dobrze! :) Ponieważ właśnie dlatego Monika wpadła na pomysł, aby w ramach/zamiast wieczoru panieńskiego, zorganizować dla Olgi kobiecą sesję w plenerze. Ze względu na nietuzinkową urodę Modelki zdecydowałyśmy, że zdjęcia będą w stylu boho, a idealny dla nich klimat stworzy Pustynia Błędowska. Naprędce zorganizowałyśmy kilka niezbędnych dodatków, Oldze nakazałyśmy przeczesać włosy, wykonać lekki makijaż i niczego nieświadomą zapakowałyśmy do samochodu ;) Do końca podróży nie wiedziała dokąd i w jakim celu jedzie, tym większa towarzyszyła nam ekscytacja! :)

Przybyłyśmy idealnie na cudowny zachód słońca, które w chwili rozpoczęcia zdjęć schowało się za ogromną granatową chmurę ;))) Był to jednak dopiero początek niespodzianek, które czekały tam na nas owego wieczoru… Mimo, że światło nie było tym wymarzonym, sama sesja przebiegła sprawnie, w radosnej atmosferze, a z każdym ujęciem dało się zauważyć, że Olga coraz lepiej i pewniej czuje się przed moim obiektywem :) Naprawdę świetnie się bawiłyśmy!! :) Aż nagle…

Aż nagle to światło, które może nie było wymarzonym, ale było – zgasło nam całkowicie. Kilkunastu minut zabrakło, aby bez emocji dotrzeć do samochodu (emocje chwilami sięgały zenitu, wiecie – miejscowe zwierzątka właśnie wyruszyły na nocne polowania!:))). Pustynia Błędowska okazała się „błędną”, błądziłyśmy tak po okolicy, trzy blondwłose niewiasty, po które przybyć musieli funkcjonariusze z olkuskiej komendy, aby bezpiecznie odstawić w miejsce zaparkowanego auta. Jesteśmy pewne, że zasłynęłyśmy w tej części Polski! :)))

Gdyby ktoś się zastanawiał – tak jak ja i Monika – czy sesja fotograficzna nie będzie zbyt nudną atrakcją, mającą zastąpić pełen wrażeń wieczór panieński, to nie, nie miejcie wątpliwości!! :))) Naszą przygodę opisałam baaaaardzo oszczędnie, szanując uczucia tych, którzy są o słabszych nerwach :)))

Tak poważniej i na sam koniec, to chciałam napisać, że było warto, dla tych wszystkich niezapomnianych wrażeń! Bardzo dziękuję Oldze, że nam zaufała i na miejscu zdała się na nasze propozycje, co do stylizacji :) Monice dziękuję za pomysł, pomoc przy sesji i dodam, że taka świadkowa to skarb :) A do Was tu wszystkich zgromadzonych: spokojni bądźcie, nikomu nic się nie stało, wróciłyśmy bezpiecznie do domu mając ubaw z samych siebie, podczas, gdy inni mieli ubaw z nas ;) Dobrze radzę: nie ufajcie ślepo nawigacji, na Pustyni Błędowskiej wyprowadzi Was w pole, a kiedy trafi się noc bez blasku księżyca, pozostaje nr 112! :)

Teraz już zapraszam, przed Wami Olga – piękność o szamańskiej urodzie…

Zobacz całą sesję »

4 komentarze

07.2020

02

Dwa lata temu na świat przyszedł Miłosz – Helenki brat, spotkaliśmy się wówczas rodzinnie na sesji noworodkowej. Kiedy tylko podrósł na tyle, aby towarzyszyć siostrze podczas tworzenia lawendowych kadrów, udaliśmy się w to bajeczne miejsce. Dla Helenki był to istny raj na ziemi!! Cudownie odnalazła się w tej scenerii i z wielkim trudem przyszłoby mi wskazanie ulubionego kadru z tej sesji :) Bardzo serdecznie dziękuję za przeurocze spotkanie w lawendowej bajce i pozdrawiam całą Rodzinę!!…. Zapraszam :)

💜

Zobacz całą sesję »

Komentarze (1)

06.2020

21

Dwa lata temu to ja zostałam zaproszona na jesienny plener w Czchowie. Aby spotkać się ze mną po raz czwarty, w pełnym składzie przyjechali do podkrakowskiej wsi, by przywitać wiosnę w moim towarzystwie i utrwalić te chwile na rodzinnych zdjęciach. Każde z tych zdjęć uwielbiam i z ogromną przyjemnością do nich wracam… Niezmiennie cudowni: Marta, Jarek, Milenka i Chimek :) To jedno z tych refleksyjnych spotkań tuż po kwarantannie – bardzo bardzo za nie dziękuję!! Zapraszam…

💚

Zobacz całą sesję »

2 komentarze

©2010-2020 Beata Wywiał (Wojtczak). Kopiowanie zdjęć bez zgody autorki zabronione. Photoblog Design: WebLove.PL