Z 9 dniową Mają i Jej Rodzicami spotkałam się dzięki Grzegorzowi, świetnie prowadzone przez Niego warsztaty fotografii ślubnej polecam wszystkim początkującym oraz tym doświadczonym, którzy jednak chcieliby pogłębić swą wiedzę w tym zakresie:) Przy okazji nasuwa mi się temat do poruszenia, otóż całkiem niedawno spotkałam pewną parę młodych rodziców, którzy wykonali sesję noworodkową u swojego fotografa ślubnego i…przeżyli spore rozczarowanie, mimo, że zdjęciami ślubnymi byli zachwyceni. Zdjęcia widziałam, nie były złe, były interesujące, ale po prostu inne aniżeli oczekiwali. Czasem jeszcze panuje pogląd, że dobry fotograf, to dobry fotograf w każdej dziedzinie. Oczywiście zdarza się tak, ale częściej: świetny fotograf ślubny niekoniecznie będzie obdarzony talentem i cierpliwością do stworzenia odpowiednich warunków do sesji noworodkowej tudzież starszych dzieci. Coraz częściej rodzice oczekują zdjęć swoich dzieci w ładnych aranżacjach, a dodatkowo – jeśli chodzi o zdjęcia noworodków – w estetycznych i bezpiecznych pozycjach. Dlatego w ostatnich latach powstał wyraźny podział na fotografię ślubną (okolicznościową), reklamową, dziecięcą, a i niektórzy z dziecięcej wyłaniają jeszcze noworodkową:) Radzę zatem przed wykonaniem sesji noworodkowej u swego fotografa ślubnego upewnić się, jakiego rodzaju będą to zdjęcia, gdyż często są one sytuacyjne, bez aranżowania planu, bez dodatków, których być może oczekujecie. A jeśli TEGO właśnie oczekujecie, to warto rozejrzeć się jednak za fotografem dziecięcym:) Uff, to się rozpisałam…..teraz naszą uwagę kierujemy w stronę Mai, uroczej Kruszynki, która pięknie spała, a podczas Jej błogiego snu, powstały te kadry – zapraszam:)



Całkiem niedawno zagościli u mnie na blogu Magdalena z Łukaszem, którym miałam przyjemność wykonać SESJĘ CIĄŻOWĄ. Dziś poznajcie Ich śliczną dwutygodniową Córeczkę Klarę – zapraszam do obejrzenia kilku ujęć:)



Dzisiaj przedstawiam Wam cudne 4 miesięczne bliźniaczki!:) Obie Dziewczynki świetnie współpracowały podczas naszego spotkania, co nie było łatwym zadaniem dla Nich, ze względu na „trudny” wiek do sesji. Ale jak widać przy pomocy Rodziców – których serdecznie pozdrawiam – daliśmy radę!:) Efekty poniżej, mam nadzieję, że sesja Wam się spodoba, ja ją baaaaardzo lubię:) Zapraszam:)
Ala :)

Ola :)


Dziś przedstawiam Wam 12 dniową śliczną Modelinkę. Juleczka cudownie spała podczas całej sesji, Rodzice – których serdecznie pozdrawiam – świetnie asystowali, a w domu panowało cudne światło – czego chcieć więcej podczas sesji z noworodkiem;) Zapraszam do oglądania i „rozmowy” pod sesją:)



Jak każdy w swojej profesji ma swoje autorytety, tak i ja z zachwytem wpatruję się w zdjęcia kilku kobiet na świecie, które wciąż mnie zaskakują cudownymi kadrami, światłem, perfekcyjnym ułożeniem noworodków i doskonałą obróbką…Fotografia noworodkowa choć przeżywa obecnie w Polsce czas intensywnego rozwoju, nadal stanowi dla mnie duże wyzwanie, każda sesja jest inna, równie wymagająca ze względu na wyjątkowość swoich Modeli:) Kiedy patrzę na swoje zdjęcia sprzed dwóch lat, widzę postęp i to jest bardzo budujące, jednak pokora wobec tej dziedziny mojej pracy towarzyszy mi cały czas. Kaja i Jaś – śliczne dwutygodniowe bliźnięta – uświadomili mi, jak wiele pracy przede mną i tej ciągłej ekscytacji w nabywaniu kolejnych doświadczeń i umiejętności:) Po tej sesji – cudownej ze względu na atmosferę, współpracę obojga Rodziców i rozbrajających Modeli – na dłużej odwiedziłam kilka moich ulubionych blogów skupiając się na zdjęciach bliźniąt i …… chylę czoła przed moimi autorytetami, bo teraz już wiem, jakie to trudne. Dziękuję Rodzicom Kai i Jasia za to, że miałam możliwość zmierzyć się z NOWYM i chcę się z Wami podzielić efektem mojego pierwszego spotkania z noworodkami – bliźniakami:)



©2010-2026 Beata Wywiał (Wojtczak). Kopiowanie zdjęć bez zgody autorki zabronione. Photoblog Design: WebLove.PL