Przed dwoma laty napawałam się jesiennymi kadrami z udziałem rocznego Tymka…koniecznie przypomnijcie sobie, o której sesji wspominam -> klik. Dziś zobaczycie jak Tymek zmienił się w ciągu dwóch lat, jak cudowna relacja łączy Go z kuzynem Oliwierem, będzie też – najpiękniejsza w moim odczuciu – chwila z Tatą, jaką udało mi się kiedykolwiek uchwycić, a już kadry z piękną Mamą powodują, że…brak mi słów…Tak Monia, dziękuję za ten sierpniowy wyjazd, za poddany mi pomysł z miejscówką – wiesz, że mnie długo namawiać nie trzeba;) Za wspólne chwile pełne wzruszeń, Wasze zaufanie i dobry humor:) Ciepłe pozdrowienia dla Was wszystkich oraz Rodziców Oliwiera:)




Powiadają, że „w marcu jak garncu”…pory roku się mieszają, a to trochę wiosny, a to pada śnieg, a to znów jesienna szaruga za oknem…idąc za tym, pozwolę sobie opublikować zaległą sesję w jesiennym klimacie:) Mimo, iż sesja jesienna, to kolory, którymi nas obdarzyła nie wpędzą Was w smutny nastrój…wręcz przeciwnie:) Pogoda tego dnia była cudowna, słonko przyświecało, chłopcy rozrabiali jak na chłopców przystało, Rodzice świetnie się spisali dając z siebie wszystko, by ujarzmić najmłodsze towarzystwo;) Anetko, Michale, po raz kolejny dziękuję, po raz kolejny było fantastycznie i po raz kolejny jest mi bardzo miło gościć Was tu, na moim blogu! Uściski dla Urwisów! Ps: to było już nasze piąte spotkanie:) Kto ciekaw jak było ponad rok temu, zapraszam tutaj -> klik.



Zastanawiałam się jaką sesją przywitać się z Wami w Nowym Roku. Ponieważ od pewnego czasu sesje plenerowe stały mi się znacznie bliższe niż te wykonane w domu, postanowiłam, że właśnie od pleneru zacznę…Rysiu z Rodzicami przyjeżdżają do mnie z daleka, dzisiejsza sesja to efekt naszego trzeciego spotkania. Dwa lata temu fotografowaliśmy się na Kazimierzu – dla przypomnienia – klik. Spójrzcie jak się zmienił, jak wyrósł:) Co do Mamy – brak słów…Monia zachwycasz urodą i wdziękiem! No i bardzo się cieszę, że Tata tym razem dołączył:) Pozdrawiam gorąco i noworocznie całą Trójeczkę i dziękuję, że po raz kolejny przemierzyliście kawałek drogi, by się ze mną spotkać:)





Dwie Kobiety, które nieustannie mnie zachwycają! Dla przypomnienia sesja jesienna, która miała miejsce w 2013r – klik. Rok później miało miejsce nasze szóste spotkanie:) Do pięknej Mamy i Córki dołączyli Bracia Polci:) Kapryśnie i z wielką niechęcią do pozowania, ale i przyjaciółka Kicia (Tośka? Nie pamiętam…..) dała się złowić na dwóch ujęciach;) To ostatni wpis w tym roku. Roku, w którym otrzymałam ważną lekcję pokory. Roku obfitym w masę doświadczeń dobrych i tych trudnych…ale obfitym również w ogromną ilość spotkań z Wami, z których zrodziły się kolejne zapełnione karty w Waszych rodzinnych albumach. Z całego serca życzę Wam wielu Dobroci! B. Tymczasem zapraszam, sesja baaardzo zaległa, gdyż z grudnia 2014;)



Poznałyśmy się 2 lata temu na SESJI RODZINNEJ. Dagmara oprócz tego, że tak jak ja zajmuje się fotografią dziecięcą i rodzinną (Jej fanpage odwiedzić możecie TUTAJ), równie świetnie radzi sobie po drugiej stronie obiektywu:) Z ogromną przyjemnością wracam do tej sesji, wspominając cudownie ciepłe lato, kwitnącą lawendę i jej zapach, nasze wesołe spotkanie – nareszcie w komplecie! – oraz moc pozytywnych emocji, a obecnie wspólnych wspomnień:) Dagmarko, Marcusie…bardzo bardzo dziękuję za to wspólne popołudnie, pozdrawiam ciepło całą Waszą czwórkę!:) Na koniec dodam, że jestem bardzo dumna z galerii, jaka zdobi Waszą salonową ścianę:)




©2010-2026 Beata Wywiał (Wojtczak). Kopiowanie zdjęć bez zgody autorki zabronione. Photoblog Design: WebLove.PL