Niedawno gościli u mnie na blogu Monika z Danielem, bohaterowie jednej z moich ulubionych sesji ciążowych:) TUTAJ możecie przypomnieć sobie, o którą sesję mi chodzi;) Dziś poznacie Ich uroczego 9 dniowego Synka Frania…zatem…miłego oglądania…to było przeurocze spotkanie!:)



Wrzesień rozpoczynam od publikacji uroczej sesji Rodzeństwa zamieszkującego Skawinę – 7 miesięcznego Tymka i Jego starszej Siostrzyczki Amelki:) Sesja była prezentem z okazji Chrztu Tymoteuszka:) Dzieci spisały się wyśmienicie, Tymek, który do momentu naszego spotkania jeszcze samodzielnie nie siedział, zadebiutował podczas sesji;) Amelka wdzięcznie pozowała przystrojona w wymarzone falbanki, na które nie mogła się doczekać;) Oboje cudni, przeuroczy, o wielkich czarujących oczach:) Justynko, Anetko, Łukaszu – dziękuję za to spotkanie i Waszą pomoc podczas sesji:) No i na koniec muszę wspomnieć o Oliwierku, który gościnnie zapozował u boku kuzyna Tymka, ale dla niego to już rutyna, gdyż pierwszy raz wystąpił przed moim obiektywem w wieku 4 miesięcy, TUTAJ można Go zobaczyć;) A teraz już zapraszam do obejrzenia zdjęć Tymka i Amelki:)



Początkiem sierpnia pojawiła się na moim blogu SESJA BRZUSZKOWA Izabeli i Marcina – kto nie widział, serdecznie polecam:) Dziś poznacie Ich prześliczną Córeczkę o wdzięcznym imieniu Hania. Hania w dniu sesji miała ukończonych 11 dni, pięknie spała i razem – przy dzielnej współpracy Mamy – udało nam się stworzyć kilka uroczych pamiątkowych ujęć – zapraszam:)



9 miesięczna Pola to istne żywe sreberko, spotkanie z Nią było nie lada wyzwaniem nie tylko dla mnie, ale i dla Jej Rodziców, którzy świetnie współpracowali i dzięki temu udało się nieco poskromić nadmiar energii u małej Modelki. A co najważniejsze, efektem sesji są ciekawe i urozmaicone kadry, na kilku zdjęciach wręcz zachwycają mnie pozy Poli, w których nikt z nas Jej nie ukladał…zobaczcie sami:) Pozdrowienia dla Polci i Jej Rodziców!;)



To był dom przepełniony spokojem, ciepłem…z kuchni wydobywał się aromat przygotowywanego pysznego obiadku, a co dla mnie – jako, że pojawiłam się by sfotografować maleńką 13 dniową Nadię – było bardzo ważne, w jednym z kącików salonu, panowało cudowne światło…Nadia smacznie spała, a ja tworzyłam obrazki uwieczniające wczesne i ulotne chwile z życia tej Kruszynki. Beatka i Rafał dzielnie mnie wspierali, tuląc i wyciszając moją Modelinkę, kiedy tylko zaszła taka potrzeba:) Nie mogę tu nie wspomnieć o BLOGU, na którym Beatka w cudowny sposób przedstawia smak codzienności, przypomina o tym co ważne. Dla mnie osobiście – jej słowa to balsam po ciężkim dniu, wieczorne wyciszenie emocji i chwila refleksji. A teraz wracam do mojej małej bohaterki dzisiejszego wpisu – poznajcie Nadię:)



©2010-2026 Beata Wywiał (Wojtczak). Kopiowanie zdjęć bez zgody autorki zabronione. Photoblog Design: WebLove.PL