Kiedyś wspominałam już o tym, że z czasem chciałabym, aby na moim blogu zagościły wpisy dedykowane osóbkom bardzo bliskim memu sercu – moim Przyjaciółkom. W zeszłym roku pojawił się pierwszy post z planowanej serii, post dedykowany Anetce, dla przypomnienia możecie wrócić na chwilę tutaj -> klik. Dziś do mej prywatnej galerii dołącza Ania ze swoją córeczką Lenką. Sesję wykonałyśmy w ubiegłym sezonie lawendowo – zbożowym;) Nadciągała burza….ja fotografowałam, a w oczach moich Dziewczyn widać było lekki niepokój… Musiałyśmy nabrać tempa, aby w porę ewakuować się z plantacji;) Pamiątka jednak jest… Ania – znamy się od dziecka, towarzyszyłaś i towarzyszysz mi w każdym wydarzeniu (tym dobrym i tym trudnym) jeśli nie osobiście, to mentalnie:) Wierzę, że to się nigdy nie zmieni i że wiele jeszcze przed nami! DZIĘKUJĘ za to, że JESTEŚ… za wszystkie wspólne chwile, doświadczenia, ataki śmiechu i momenty smutku… I oby nadal nas mylono i myślano, że jesteśmy siostrami;) Ściskam Was bardzo bardzo mocno moje Ślicznoty:)



Wiosna! Wiosna!:) Z tej okazji długo wyczekiwana przeze mnie publikacja zeszłorocznego przepięknego pleneru! Przepięknego z wielu powodów…piękni ONI, piękna pogoda, piękne światło, piękna okolica…Z zachwytem wracam do tych pełnych ciepła kadrów. Chciałabym napisać tutaj znacznie więcej lecz czasem słowa są zbędne….Przesyłam bardzo serdeczne pozdrowienia do Norwegii, a Was wszystkich zapraszam do oglądania, mając nadzieję, że poniższe obrazki ogrzeją Wasze serducha i dotrze do Was, że już niedługo będzie tak pięknie zielono i słonecznie! Wiosna Kochani!:)




Dzień coraz dłuższy, promieni słonecznych przybywa, czas zatem na publikację zaległego pleneru uroczego rodzeństwa. To już kolejne nasze spotkanie, poprzednią sesję wykonaliśmy w aurze jesiennej i możecie ją zobaczyć tutaj. Zapraszam do obejrzenia ciepłych krakowskich kadrów i serdecznie pozdrawiam całą kochaną Rodzinkę:)



Jeśli chcecie przypomnieć sobie jak Zosia pozowała mając zaledwie kilka dni, zachęcam do kliknięcia tutaj. Dziś publikuję zdjęcia z zeszłorocznego pleneru, który miał miejsce w uwielbianych przeze mnie zaułkach Starego Krakowa:) Spójrzcie jak moja Modelka wyrosła i jaka jest śliczna:) Zapraszam do oglądania! Ps: serdeczne pozdrowienia dla Rodziców i – jeśli plan się powiedzie – do zobaczenia niebawem… w lawendzie;)



Styczeń więc dzień coraz dłuższy, a to oznacza, że wkrótce rozpocznie się czas plenerów!:) Sesja Igora to wspomnienie minionego lata…sama przyjemność pracować z tak otwartym, radosnym i przystojnym 4latkiem:) Serdecznie pozdrawiam mojego Modela i Jego Mamę!:) Zapraszam na spacer po Starym Krakowie…



©2010-2026 Beata Wywiał (Wojtczak). Kopiowanie zdjęć bez zgody autorki zabronione. Photoblog Design: WebLove.PL